7 marca 2018

Dzień dobry,

jeszcze raz tą drogą chciałam bardzo serdecznie podziękować za zezwolenie na udostępnienie fragmentów sesji LBL. Tylko dzięki temu mogła powstać ta książka.

Jej zawartość ma wspierający charakter i każdemu kto ją przeczyta może pomóc spojrzeć z innej perspektywy na trudności życiowe, a może nawet je rozwiązać.

Powstał obszerny egzemplarz dotykający wielu aspektów życia. Te cytowane fragmenty są tak bardzo wartościowe, tak różnorodne, jak my z naszym życiem tutaj na Ziemi, że nie byłam w stanie ich nie ująć.

Plany i cele na to życie ustalamy w Świecie Dusz i zapewne też umówiliśmy się na wspólne stworzenie tej książki. Dla dobra naszego, dla własnej transformacji i dla poszerzenia świadomości ogólnie rzecz rozpatrując.

Jedna z klientek pod koniec sesji podziękowała dr. M. Newtonowi za stworzenie techniki LBL. Jej marzeniem było spotkać go i spotkała, dziękując ze łzami w oczach ze wzruszenia, a on jej odpowiedział: "Zrobiłem to, co miałem zrobić." i uśmiechnął się swoim nonszalanckim uśmiechem.

I tak nasza ogromna grupa, jest nas ponad 100, stworzyła tą pozycję. Dziękuję bardzo za współpracę i wsparcie i za to wspólne dzieło, w którym każdy ma swój niezmiernie wartościowy udział.

BARDZO DZIĘKUJĘ.

Poniżej wyciągi z rozdziałów książki prezentujące fragmenty ze spotkań LBL.

Elisabeth Iwona Röpcke (Kupisz)


Iwona Röpcke (Kupisz) wydała książkę pt. "Podróże do świata dusz. Transformujące doświadczenia. Na podstawie sesji prowadzonych metodą LBL dr. Michaela Newtona". Informacje o książce można znaleźć na stronie wydawnictwopoligraf.pl natomiast listę sklepów internetowych umożliwiających zamówienie książki można znaleźć na ceneo.pl Poniżej fragment książki:

7.1. Blokady założone przez Przewodnika duchowego

Ta historia dwóch klientów pokazuje, jak świat dusz współdziała ze swoimi podopiecznymi. Dwóch panów umówiło się na sesje LBL. Robert K., czterdzieści sześć lat, doświadczony w technikach medytacyjnych, był przekonany, że wszystko pójdzie gładko i bez oporów. Okazało się jednak, że pomimo ogromnych starań, zarówno z mojej, jak i z jego strony, nie udało się przekroczyć pewnej granicy. Po wielu podejściach oboje się poddaliśmy. Zakończyliśmy sesję. Długo rozmawialiśmy o tym, jaka mogła być tego przyczyna, że ma blokadę założoną przez Przewodnika. O co chodzi i w jakim celu? Dochodziliśmy do jednego miejsca, w którym za każdym razem widział symbol, z którym w przyszłości miał pracować. Był to symbol miecza i nic poza nim nie zostało mu ani powiedziane, ani pokazane. Żadnych dodatkowych informacji, co z nim robić, po co i komu ma służyć. Miał się tego dowiedzieć w odpowiednim czasie.

Robert K. opisał, że na jego czole cały czas pojawiała się szara opaska. Pomimo bardzo głębokiego transu, w jakim się znajdował, po przejściu przez tunel do poprzedniego życia zjawiała się na czole i blokowała dalszą podróż. Czasami blokada założona jest na wyższym poziome, gdzieś daleko w świecie dusz, żeby dana osoba wykonała w odpowiednim czasie ważną misję na Ziemi. Tak też było w przypadku Roberta K.

Ku naszemu zdumieniu jego kuzyn, Karol W., dwadzieścia cztery lata, również bardzo zainteresowany sesją regresji do świata dusz, otrzymał wiele informacji nie tylko dla wujka, ale również dla siebie i dla innych ze swojego otoczenia.

Poniżej fragment sesji Karola W. ze wskazówkami dla Roberta K.

Karol W., 24 lata, maj 2010

I.R.: Może dostajesz informacje dla innych, które im pomogą pójść dalej, rozwijać się?
K.W.: Robert. Ma mieć kontakt z Kazimierzem. On musi mu pomóc. Sam nie da rady. Miecz, który dostał, jest ważny. Musi walczyć. Tajemnica. Zakryte. Tylko tyle. Więcej o Roberta nie mogę się dowiedzieć, bo mógłbym coś ważnego popsuć.
I.R.: Tak.
K.W.: Powiedział, żeby czekać.
I.R.: A masz informacje dla Kazimierza?
K.W.: Żeby nie podróżował w inne światy. Żeby nie fruwał w obce światy, bo przedobrzy.
I.R.: Kazimierz przedobrzy, jak będzie fruwał w inne światy?
K.W.: Kazimierz doświadczony. Wiele inkarnacji, praktycznie wie wszystko. Musi pomóc Robertowi.
I.R.: Tak, musi mu pomóc. Jakie otrzymujesz jeszcze informacje?

Nastąpił kolejny przekaz, tym razem dla znajomego. Nigdy nie wiem, jakie informacje i dla kogo się pojawią. Zostawiam otwartą przestrzeń i po zadaniu pytania czekam. Klienci często są zaskoczeni, kiedy przekazują informacje osobom im bliskim albo znajomym, z którymi nie zawsze mają intensywny kontakt.

K.W.: Ma wytrwać w związku. Jego żona ma się wiele nauczyć. On ma jej w tym pomóc. Główne zadanie. Być w związku. Musi przejść kryzys, nie może się poddać.
I.R.: Będziesz mógł go wspierać, wiedząc o tym?
K.W.: Nie jest może moją bratnią duszą, ale jest blisko. Wreszcie będę mógł mu się odwdzięczyć, zawsze był blisko. Pracował ze mną. Był samotny. Zajął się Anią po mojej śmierci (nawiązanie do poprzedniego wcielenia).

Kolejna wiadomość o Robercie K. Nie bezpośrednio dla niego, ale o nim. Karol W. naprzemiennie otrzymywał przekazy to dla wujka, to dla kolegi, to dla innych osób ze swojego otoczenia.

Kiedy jest się obserwatorem myśli, obrazów i odczuć pojawiających się w umyśle i przekazuje się je bez ich analizowania i podważania ich prawdziwości, to stanowią one po ich odczytaniu ogromny skarb dla tych osób, do których są skierowane.

K.W.: Robert objęty jest tajemnicą.
I.R.: Tajemnicą, aha...
K.W.: Niczego nie mogę się dowiedzieć o tym. Ciemno.
I.R.: Czyli ma zadanie do wykonania, o którym nic nie możesz mu powiedzieć? Rozumiem. Kto jeszcze?

Karol W. okazywał wielkie zrozumienie i respekt wobec znajomych i członków rodziny nie zawsze podejmujących korzystne decyzje życiowe. Obserwował swój udział w ich życiu, zaangażowanie i troskę o nich. Kiedy opisywał ich, bo właśnie otrzymywał dla nich informacje, widział u niektórych kręte ścieżki, którymi szli przez życie. W jego głosie wyraźnie było słychać troskę o te osoby. Ojejku, kręta droga. Zrobiła mu taką krzywdę. Zły wybór. Ale jeszcze będzie dobrze.

Robert K. dostał od Karola W. informację, że miecz, który otrzymał, ma mu służyć do walki. Ale w tym czasie było to objęte tajemnicą i niczego więcej nie mógł mu przekazać, żeby nie popsuć sprawy. Tak to określił. A Przewodnik Roberta
K. wie wszystko i pomoże mu w odpowiednim czasie.

Inne osoby z kręgu rodzinnego i towarzyskiego Karola W. również dostały wskazówki dotyczące ich życia.

Jeżeli tylko chcemy, właśnie w taki sposób, poprzez przekazywanie informacji, można się nawzajem wspierać. Wszystko zależy od tego, czy umysł podszepnie: "Daj sobie spokój, to nie dla ciebie", czy jako neutralny obserwator przyjmie
je i przekaże dalej.

Po kilku latach dostałam list od Roberta K. wyjaśniający tajemnicę otrzymanego miecza.

Robert K., wrzesień 2015

Miecz światła, jaki otrzymałem, to według informacji od Kazia miecz wręczony mi przez Mistrzów Szambali.

Rozpoznanie mojej misji na Ziemi na dzień dzisiejszy to zapewne odzyskanie pierwotnej świadomości źródła, pozostając w ciele fizycznym, co oczywiście wiąże się z wejściem w jedność ze wszystkim, co istnieje.

Przy wcześniejszej świadomości miecz ten bardziej postrzegałem jako pomocne narzędzie do walki z ciemną stroną, ale, jak zapewne już wiesz, taki sposób myślenia cały czas utrzymuje nas w dualności i dotyczy sposobu myślenia charakterystycznego dla światów niebiańskich, szczególnie planów fizycznych.

Na tę chwilę zapewne się przydaje do rozpoznawania pierwotnego źródła, czyli miłości, we wszystkim, co jest, czyli we wszystkich ciemnych i zastygłych energiach czy upadłych istotach, nad czym aktualnie na co dzień pracuję.